W meczu otwierającym 23. kolejkę PlusLigi drużyna Barkom Każany Lwów przegrała z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3. W ekipie kędzierzynian z powodów zdrowotnych nie zagrał atakujący Łukasz Kaczmarek. ZAKSA odniosła ważne zwycięstwo w kontekście walki o play-off, zrównała się punktami z PGE GiEK Skrą Bełchatów i PSG Stalą Nysa.
Premierowa odsłona toczyła się przy minimalnej przewadze drużyny ze Lwowa (8:6, 14:12), ale ZAKSA trzymała kontakt z rywalem, a kilka razy wyrównywała wynik. Końcówkę od stanu 21:20 drużyna Barkomu rozegrała po swojej myśli. Skuteczny w tej partii Wasyl Tupczij skończył atak, Ilia Kowalow dołożył punkt zagrywką, a dwie ostatnie akcje to dwa punktowe bloki Mousse Gueye (25:20).
Drugą partię od mocnego uderzenia rozpoczęli kędzierzynianie (0:4). Barkom dość szybko odrobił straty (10:10) i przez dłuższy czas wynik oscylował wokół remisu. Podobnie jak w pierwszym secie, decydująca okazała się seria wygranych akcji w końcówce. Tym razem od stanu 22:22 punktowała tylko ZAKSA – najpierw Bartłomiej Kluth, później Daniel Chitigoi zaatakował blok-aut, a na koniec znów atak Klutha ustalił wynik na 22:25.
Set numer trzy to dobre otwarcie ZAKSY (1:4), później gra się wyrównała (7:7, 12:12), ale w środkowej części seta znów przewagę uzyskali kędzierzynianie. Ważną rolę odegrała zagrywka, bo asami popisali się Kluth (12:14) i Chitigoi (14:17). Drużyna ze Lwowa ruszyła do odrabiania strat (19:19), ale ZAKSA, po chwilowym zastoju, odbudowała przewagę (19:22). Goście mieli piłkę setową przy stanie 21:24. Siatkarze Barkomu obronili się w dwóch akcjach, a w trzeciej mieli piłkę po swojej stronie, ale się pogubili... Blok przyniósł kędzierzynianom decydujący punkt (23:25).
Wyrównanej walki obu ekip nie brakowało również w czwartej odsłonie, a wynik długo oscylował wokół remisu (6:6, 15:15). Od stanu 17:17 siatkarze ze Lwowa popełnili kosztowne błędy w trzech kolejnych akcjach (17:20). To był ważny moment seta, bo kędzierzynianie w końcówce utrzymali przewagę. Przestrzelona zagrywka rywali dała im piłkę meczową (21:24). Barkom jeszcze zerwał się do walki, Gueye zaserwował asa, ale w decydującym momencie skutecznie zaatakował Kluth (23:25).